Kursory na bloga

środa, 5 sierpnia 2015

Anime:"Naruto: The Last" - wspomnienia, miłość i Kurama piszący po księżycu!

Streszczenie:
Akcja filmu odbywa się po wielkiej wojnie shinobi. Jest to zarazem ostatni film serii "Naruto Shippuuden" i pierwszy skupiający się na miłości. Hinata ma problemy związane z swoim pochodzeniem, gdy zostaje porwana jej młodsza siostra Hanabi razem z Sakurą, Saiem, Shikamaru i Naruto ruszają ją ratować. Podczas podróży trafiają na korytarz prowadzący ich na księżyc, gdzie Hinata spotyka Toneriego(potomka brata Mędrca Sześciu Ścieżek), który składa jej propozycje małżeństwa w zamian za wolność jej siostry. Toneri ma zamiar zniszczyć Ziemię, bo twierdzi, że zapanował na niej chaos i ma zamiar zrzucić na nią księżyc. Hinata zgadza się i zaraz po wyznaniu miłosnym Naruto, opuszcza drużynę by udać się do podniebnego zamku. Odkrywa tam Tensengana, czyli broń, którą musi zniszczyć by uratować Ziemię. Gdy reszta drużyny zjawia się w zamku Hinata wraz z Naruto niszczy Tensengana, jednak to nie zatrzymuje księżyca. Naruto walczy z Tonerim, który po przegranej walce uświadomił sobie, że źle zrozumiał swego mistrza i postanawia zostawić Ziemię w spokoju. Na końcu Naruto po raz kolejny wyznaje Hinacie miłość, po czym ukazane są wszystkie wspomnienia z nimi w rolach głównych. Film wieńczy pocałunek ukochanych.

Opinia:
Film bardzo mi się podobał i myślę, że jest idealnym zakończeniem całej serii oraz wprowadzeniem do nowej ery opowiadającej o dzieciach głównych bohaterów. Fani paringu NaruHina wreszcie się go doczekali, mnie osobiście takie rozwiązanie cieszy, bo twierdzę, że Hinata jest najlepszą partnerką dla Naruto. Grafika w filmie jest bardzo dobrze zrobiona, widać że film miał budżet, który został odpowiednio wykorzystany. Muzyka nie powala choć myślę, że nie ma co narzekać. Co mi się nei podobało to sceny, gdzie Hinata magicznie zapominała, że jest ninją. Przykładem może być scena, gdzie Hinata spada z wieży i zamiast skupić czakrę w stopach i "przyczepić" się do ścian uwiesza się na szaliku zrobionym dla Naruto. Wątek z samym szalikiem był z lekka dziwny, choć zrozumiały. Hinata wkładała całe swe uczucia by zrobić szalik dla swojego ukochanego, który został dwa razy w filmie zniszczony. Dużo osób się czepia, że akcja filmu mogła dziać się gdzie indziej niż na księżycu. Ja natomiast twierdzę, że księżyc był wręcz idealnym miejscem do tego, gdyż jest to nawiązanie do głównej serii. Podsumowując: twierdzę, że "Naruto: The Last" jest bardzo dobrym filmem, idealnym zakończeniem serii i na pewno każdemu fanu się spodoba.
Ocena:
Fabuła: 10/10
Grafika: 10/10
Postacie: 9/10
Muzyka: 7/10
Ogólnie: 9/10
Uwagi dodatkowe:
Film nie jest powiązany z mangą, lecz jest to zakończenie Naruto napisane przez Masashiego Kishimoto, który napisał scenariusz.

sobota, 4 lipca 2015

Anime:"Plastic Memories" - tylko o mnie nie zapomnij!

Streszczenie:
Historia ma miejsce w niedalekiej przyszłości, gdzie androidy wyglądają jak ludzie i zaczynają rozprzestrzeniać się po świecie. Firma produkująca androidy SA Corp, która wyprodukowała Giftia, nowy rodzaj androida, który posiada większą ilość emocji i cech człowieka od każdego innego modelu wyprodukowanego do tej pory. Jednak ze względu na problemy w technologii, androidy mają ograniczoną żywotność, a kiedy ją przekroczą… robi się bardzo źle. Z tego powodu SA Corp tworzy ostateczny limit serwisowania w celu odzyskania Giftia. Nowy pracownik serwisu o nazwie Tsukasa Mizugaki tworzy zespół z Giftia o imieniu Isla, razem zajmują się odzyskiwaniem innych androidów.

Opinia:
Potrafiłbyś żyć, gdybyś miał z góry narzucony czas życia? Podejrzewam, że nie. Niestety każda Giftia musi sobie z tym poradzić, z tą świadomością, że kiedyś jej osobowość i wspomnienia znikną. Czas "życia" Giftii wynosi 9 lat i 4 miesiące, czyli bardzo mało. Tsukasa jest sympatyczną postacią, którą można polubić od pierwszych chwil, z Islą jest troszkę ciężej, ale po jakimś czasie odkrywamy, że jest ona niesamowicie uczuciowa, wrażliwa i miła. Ich praca nie jest łatwa, przecież polega na tym by zabrać komuś jego członka rodziny, przyjaciela i to na zawsze. Sami twierdzą, że ta praca nie daje satysfakcji. W połowie anime dowiadujemy się, że czas życia Isli się kończy, przyprawia to o smutek nie tylko Tsukasę, który jest w niej zakochany, ale i jej dawną partnerkę. Spędza ostatnie chwile życia bardzo przyjemnie m. in.: zostaje dziewczyną Tsukasy, bierze udział w przyjęciu an jej cześć i wiele więcej. Anime jest jednym z tych co zmusza do refleksji. Wszystko się tutaj kręci wokół wspomnień, jest pokazane jaką one mają wartość, szczególnie dla tych, którzy je utracą. Nadaje się do obejrzenia w samotności, ponieważ chyba nie znajdę osoby, która by na nim łzy nie uroniła. Grafika przeciętna, ale przypada człowiekowi do gustu. Warto zwrócić uwagę na soundtracki, ponieważ naprawdę są cudowne i potrafią wprowadzić w nastrój.
Ocena:
Fabuła: 10/10
Postacie: 10/10
Kreska: 10/10
Muzyka: 10/10
Ogólnie: 10/10
Uwagi dodatkowe:
Brak.

środa, 1 lipca 2015

Manga:"Demon Grzechu - Tsumitsuki" - prawdziwe zło kryje się w nas!

Streszczenie:
Dawno, dawno temu żyły demony, które zamieszkiwały ciała grzeszników. Wszystko zaczęło się w pewnej wiosce, w której dochodziło do masowych opętań. Mieszkańcy pozostający przy zdrowych zmysłach poprosili o pomoc kapłankę, która oswoiła jedną ze zjaw i za jej pośrednictwem pozbyła się reszty potworów. Jednak ludzie z wioski bojąc się, że znowu ktoś zostanie opętany zaczęli wznosić modły do demonów, które nazwali "Tsumitsuki".
Opinia:
Manga składa się z 5 historii, można je czytać razem, a można osobno. To już zależy od uznania. Przez wszystkie historie przewijają się dwie postacie: tajemniczy Kuroe oraz towarzyszący mu pies, z którym chłopak potrafi rozmawiać. Chłopaka poznajemy w pierwszej historii, gdy samotna dziewczyna udaje się do świątyni, w której czczone są tsumitsuki. Nieświadoma tego, gdzie trafiła spotyka Kuroe, który wyjaśnia historię świątyni oraz legendę o demonach. Na pozór chłopak wydaje się sympatyczną postacią, lecz pozory mylą. Dziewczyna około dwóch dni później zmienia się w tytułowego demona, który zamieszkał jej ciało. Wtedy do akcji wkracza Kuroe, który ją zabija. Inna dziewczyna będąca tego świadkiem pyta go czemu nie pomógł jej koleżance. Wyjaśnia on jej, że dusza opętanej dziewczyny nie trafi już ani do nieba, ani do piekła, ponieważ została pożarta przez demona, którego on musiał unicestwić. Dowiadujemy się, że Kuroe jest uczniem kapłanki przedstawionej w legendzie i posiada w sobie oswojoną wersje demona, która służy do zabijania tych agresywnych. Patrząc na tytuł i okładkę w sklepie sądziłam, że będzie to kolejny ogromny rozlew krwi, praktycznie bez fabuły. Jak to mówią "nie oceniaj książki po okładce" i proszę myliłam się. Historia, a w zasadzie historie niesamowicie wciągają oraz czegoś nas uczą. Mianowicie tego, że każdy z nas zmienia się w demona, gdy zrobi coś złego. Urzekł mnie przypis autora na samym końcu, w którym wyjaśnia, że po przejściu ciężkiej operacji zaczął rozmyślać nad sensem życia i w ten oto sposób powstała manga, którą możemy nabyć. Sądzę, że manga jest naprawdę warta polecenia, ponieważ wydając niewielką sumę można sobie ciekawie umilić czas.
Ocena:
Fabuła: 9/10
Postacie: 9/10
Kreska: 10/10
Ogólnie: 9/10
Uwagi dodatkowe:
Liczba tomów: 1

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Na temat:Wakacje - krótkie informacje!

Jak wszyscy dobrze wiedzą zaczęły się wakacje. Dla wielu z was oznacza to wypoczynek lub wyjazdy w tym dla mnie. Otóż posty będą się pojawiały jeszcze rzadziej. Najzwyczajniej w świecie nie będę miała czasu na oglądanie anime lub czytanie mang. Oczywiście niech ktoś sobie nie myśli, że postów nie będzie wcale! Będą się pojawiały tylko rzadko.
Jest to związane z moim wyjazdem na Mazury oraz z tym, że mam zamiar spędzić więcej czasu z przyjaciółmi, ponieważ się rozstajemy.
Gdy tylko będę miała czas obiecuję coś obejrzeć i oczywiście o tym napisać.
A teraz chcę wam życzyć miłych i udanych wakacji. Mam nadzieję, że nie spędzicie ich całych na oglądaniu anime tylko czasem gdzieś wyjdziecie z domu.
Do zobaczenia za jakiś czas! =3

środa, 24 czerwca 2015

Anime:"5 centimeters per second" - marzenia, które nigdy się nie spełnią!

Streszczenie:
Kolejne dzieło mistrza Makoto Shinkai. Przepełnione melancholią i zadumą nad życiem, oprawione wspaniałym obrazem.Tytułowe pięć centymetrów na sekundę, to średnia prędkość z jaką opadają kwiaty wiśni. Film składa się z trzech krótkich epizodów, z których każdy opowiada historię trudnej i niemożliwej do spełnienia miłości dwojga nastolatków.
Opinia:
Jest to w zasadzie film animowany, a nie anime. Postanowiłam napisać to pod tym tagiem, żeby dało się łatwiej znaleźć, więc proszę tego nie krytykować.
"5 centimeters per second" moim zdaniem sam tytuł jest w jakiś sposób cudowny i magiczny. Odnosi się on do pierwszej historii. Nie będę każdej z nich opisywać, bo myślę iż najlepiej zobaczyć to samemu i poczuć tą atmosferę. W każdą z historii praktycznie wczuwamy się od razu, bohaterowie sprawiają wrażenie jakbyśmy ich znali od zawsze. Są oni zwykłymi nastolatkami, w niczym się nie wyróżniającymi. Sprawia to, że możemy się świetnie z nimi utożsamić, bo każdy z nas na pewno przeżył niespełnioną miłość. Z tych 3 historii najbliższa memu sercu jest ta druga. Czułam ból i smutek tej bohaterki oraz to poczucie, że ten chłopak nigdy jej nie pokocha. Wzruszyłam się, chociaż myślę, że nie ma w tym nic dziwnego. Film wręcz wymaga od nas tego byśmy się wzruszyli. Oprawa graficzna jednym słowem jest cudowna. Idealnie dobrane kolory, delikatne lecz oddające rzeczywistość. Naprawdę jest to przyjemne dla oka. Muzyka również piękna, bardzo spokojna, ale myślę że takie klimaty pasują do tego typu produkcji. Film naprawdę jest wart obejrzenia i poświecenia mu tej chwili czasu.
Ocena:
Fabuła: 10/10
Kreska: 10/10
Postacie: 10/10
Muzyka: 10/10
Ogólnie: 10/10
Uwagi dodatkowe:
Czas trwania: około 1 godz.
Film powstał na podstawie mangi pt. "5 centymetrów na sekundę". Została wydana w Polsce w wersji dwutomowej.

czwartek, 11 czerwca 2015

Manga:"NightS" - będziesz tylko mój!

Streszczenie:
Manga zawiera 3 historie:
"NightS": Masato jest przemytnikiem. Podczas jednej z transakcji poznaje Masakiego, człowieka który wzbudza w nim niepokój. Próbując odkryć kim jest Masaki, Masato odkrywa, że coraz bardziej zależy mu na tej znajomości.
"Replay": Seki pracuje w warsztacie samochodowym, natomiast Takami jest sprzedawcą aut. Pewnego wieczoru Seki pomaga Takamiemu w odholowaniu auta klientki. Od tamtego dnia zaczynają spędzać ze sobą mnóstwo czasu.
"Spektrum uczuć": Nakaya cieszy się dużą popularnością. Kagou przyjaciel Nakayi, chce pomóc pewnemu chłopakowi zbliżyć się do przyjaciela. Niespodziewane komplikacje sprawiają, że sprawy przybierają całkiem inny obrót.
Opinia:
Miłość, przystojni faceci, czego chcieć więcej? Manga nie jest typową słodką produkcją, która ma po prostu zauroczyć czytelnika. Posiada swój mroczny klimat i nie mówię tu tylko o okładce. Yaoi, jest to coś, co lubi dość znaczna ilość dziewczyn w moim wieku. Nie zdziwię się więc, jeśli ta manga pojawi się na ich półkach. Pragnę zwrócić uwagę na taki szczegół, iż manga nie ma obwoluty, tylko twardszą okładkę z zakładkami. Takie rozwiązanie mnie się bardzo podoba, ponieważ obwoluty się często drą i trzeba na nie uważać. Mnie z tych trzech historii najbardziej urzekła "Spektrum uczuć", czemu? Sama nie wiem, po prostu mi się spodobało to co się tam podziało. Nie chcę za bardzo spojlerować. Manga jest ogólnie zrobiona bardzo ładnie, teksty są starannie umieszczone w chmurkach i nie wystają poza nie, a to na pewno duży plus. Kreska nie należy do moich ulubionych, ale na pewno jest ładna i schludna. Całość prezentuje się bardzo ładnie i myślę, że wielu osobą bardzo przypadnie do gustu.
Ocena:
Fabuła: 6/10
Postacie: 7/10
Kreska: 6/10
Ogólnie: 6/10
Uwagi dodatkowe:
Liczba tomów: 1

niedziela, 31 maja 2015

Anime:"Death Parade" - zagrajmy w grę, stawką będzie życie!

Streszczenie:
Mówi się, że po swojej śmierci ludzie trafiają do nieba lub piekła. Jednak w przedstawionych w Death Parade realiach w chwili zgonu przenoszą się oni parami do QueenDecim – baru prowadzonego przez tajemniczego białowłosego Decima. Ten wyzywa obu nieboszczyków do stanięcia naprzeciw sobie w Śmiertelnej Rozgrywce – grze barowej, w której stawką są ich życia, (a przynajmniej do tego są przekonywani). Pojedynek ten ujawnia ich prawdziwą naturę – postawieni w ekstremalnych sytuacjach postępują zgodnie z najgłębiej ukrywanymi przekonaniami. Decim to sędzia orzekający o zwycięstwie lub porażce – o tym, jaki los czeka zmarłych po śmierci. Pojawia się jednak dziewczyna o imieniu Chiyuki, której nie może osądzić. Zmienia ona jego pogląd na osądy i na życie, którego nigdy nie doświadczył.
Opinia:
To anime nie jest dla niedojrzałych ludzi. Jest ono przeznaczone dla osób, które wiedzą czym jest cierpienie, ból, żal i mają świadomość tego, że kiedyś umrą. Historia jest niezwykła. Sędziowie nie mają uczuć, natomiast Decim odkrywa je w sobie po poznaniu Chiyuki. Dziewczyna moim zdaniem miała cudowne życie, które skończyło się w głupi sposób. Ludzie, którzy trafiają do QueenDecim nic nie pamiętają, ale ona jest wyjątkiem. Ten wyjątek odmienia sposób w jaki Decim osądza ludzi. Niezwykłe prawda? Człowiek odmienia "życie" kogoś kto osądza ludzi. Każdy kto tam trafi powoli przypomina sobie swoją historię, czasami ona wywołuje ona łzy, złość, a czasami szczęście. Poznajemy m. in. historie: morderców, małżonków, celebrytki, otaku, rysowniczki mang i jeszcze kilku innych. Wszystkie są ciekawe, chociaż na pozór można je uznać za najzwyklejsze w świecie. Anime było emitowane na początku tego roku, czyli jest jedną z nowszych produkcji. Grafika jest śliczna, moją uwagę szczególnie przykuły oczy sędziów. Soundtracki tak samo jak openig są cudne, chociaż muszę przyznać, że jak na mój gust to jest on troszkę za wesoły jak na anime o śmierci. Historia zmusza człowieka do refleksji, pokazuje prawdziwe, niesprawiedliwe życie. 
Ocena:
Fabuła: 10/10
Postacie: 10/10
Kreska: 10/10
Muzyka: 9/10
Ogólnie: 10/10
Uwagi dodatkowe:
Brak.