Raito, nastoletni licealista, będący prymusem w każdej dziedzinie, pewnego dnia znajduje nietypowy notatnik, z napisem na okładce „Death Note”. Według zapisanych w nim zasad, wpisując imię i nazwisko wybranej osoby (znając jej wygląd) możemy sprawić, by umarła na zawał serca lub w inny wybrany przez nas sposób.
Raito początkowo myśli, że to jakiś żart. Jednak z ciekawości wpisuje dane kryminalisty pokazanego w telewizji. Jak się po chwili okazuje, ów notatnik działa, co więcej, należy on do pewnego shinigami o imieniu Ryuuk. Według zasad obowiązujących w świecie shinigami, Ryuuk musi zostać z Raito aż do jego śmierci. Jest on widoczny tylko dla osуb które dotknęły notatnika, co nasz geniusz nieraz wykorzysta.
Raito szybko oswaja się z obecnością boga śmierci oraz zabójczą mocą, którą posiadł. Co więcej postanawia ją wykorzystać, by stworzyć idealny świat i stać się jego bogiem. Od czasu, gdy zaczął wybijać najgroźniejszych kryminalistów zyskał rzesze fanów, ale także wrogów, do których należą m.in. policja oraz słynny anonimowy detektyw L. Tak oto zaczyna się walka między Yagamim Raito (pseudonim Kira) i L’em.
Napisałam to wszystko w wielkim skrócie, bo to anime trzeba po prostu obejrzeć. Moim zdaniem jest ono genialne pod każdym względem. Same postacie zasługują na wielkie uznanie. Ni raz myślałam jak bardzo sam autor musiał być mądry skoro niezwykłą inteligencją obdarzył Raito i L. Fabuła jest bardzo rozbudowana, chociaż cały czas kręci się wokół samego notesu, jego poszukiwań i działania. Muszę się przyznać, że moja wrażliwość aktywowała się na samym końcu i płakałam, kiedy umierał Raito, a później Misa. Na samej śmierci L też płakała, ponieważ mimo, że tak mało o nim napisałam jest to moja ulubiona postać z tego anime.
Ocena:
Fabuła: 10/10
Postacie: 10/10
Kreska: 6/10
Muzyka: 8/10
Ogólnie: 9/10
Uwagi dodatkowe:
Anime zostało zrobione na podstawie mangi o tym samym tytule składającej się z 12 tomów.
Oww uwielbiam to anime *O* Ta fabuła i inteligencja postaci tak mnie wciągnęła, że pochłonęłam to anime w dobre 3 dni ^^ Polecam każdemu kto nie oglądał :D
OdpowiedzUsuń